www.nowodworska.net arrow Rozmaitości
Piątek, 3 września 2010
 
Strona główna
Ogłoszenia
Interwencje
Galeria zdjęć
Mapa dojazdu
Pogoda
Szukaj
Bieżące wydanie
Wydarzenia
Fakty i opinie
Puls miasta
Powiat
Prawo i bezprawie
Samorząd
Sport
Rozmaitości
Galeria zdjęć
Reklama
Reklama
Numery archiwalne
Wydarzenia
Fakty i opinie
Puls miasta
Powiat
Prawo i bezprawie
Samorząd
Sport
Rozmaitości
Reklama
Reklama
Reklama





Rozmaitości
Nie było komu świętować
Zdjęcie do artykułu Nowy Dwór Mazowiecki uhonorował powstanie pierwszego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Odsłonięto tablicę pamiątkową, była okolicznościowa wystawa i koncert.

Obchody rozpoczęto mszą świętą w kościele pw. św. Michała Archanioła w Nowym Dworze Maz. O godz 14. w Urzędzie odbyła się uroczysta sesja Rady Miejskiej z udziałem zaproszonych gości m.in. poseł na Sejm, Jadwigi Zakrzewskiej, i Andrzeja Kropiwnickiego, szefa Solidarności na Mazowszu.

W okolicznościowym przemówienia Jadwiga Zakrzewska podkreślała wagę związku w walce o demokrację. Wspomniała pierwszą „Solidarność”, ale mówiła też i o obecnych, trudnych dla niej czasach.  

- Mam nadzieję, że związek będzie miał nadal duże znaczenie mimo, że skrzydła nieco połamane – podkreślała posłanka.

Zaproszeni na uroczystość nowodworscy działacze solidarnościowi sprzed lat otrzymali pamiątkowe medale.

Po sesji RM zebrani przenieśli się na skwer u zbiegu ulic Warszawskiej i Mazowieckiej, gdzie odsłonięto pamiątkowy obelisk. Skwer otrzymał nazwę „Solidarności”.

W hali NOSiR można było obejrzeć okolicznościową wystawę mówiącą o historii związku, a także ludziach zaangażowanych w ten ruch na naszym terenie.

Miejscy urzednicy chcieli, by rocznicę świętowała cała lokalna społeczność. Na płycie stadionu miejskiego przygotowano scenę, na której występowali zaproszeni artyści, m.in. Dariusz Kordek i Blue Jeans. Były też punkty gastronomiczne i miejsce zabaw dla dzieci. Gwiazdą wieczoru był zespół Lombard. Zaprezentował specjalnie przygotowany koncert, który dwa dni później został pokazany podczas szczecińskich obchodów związku. Niestety, zawiodła publiczność, a raczej jej brak. Koncert gwiazdy wieczoru oklaskiwało tylko ok. 100 osób.  

Można zadać pytanie, co zostało z dawnej „Solidarności”. Czy obecnie przetaczająca się w Polsce fala krytyki ws. upolitycznienia związku miała wpływ na frekwencję podczas nowodworskich obchodów? A może przyczyniło się do tego coś bardziej prozaicznego, jak choćby pogoda?

Sławomir Robakiewicz

Facebook
Reklama
Informator miejski
Apteki
Bankomaty
Bezpieczeństwo
Biblioteki
Co, gdzie, kiedy?
Oświata
Parafie
Turystyka
Rozkład jazdy
Zdrowie
Ogłoszenia płatne
Reklama
Reklama